wtorek, 1 grudnia 2015

Co ja robię tu?

Ponad miesiąc temu skończyłam 22 lata. Od prawie 5 miesięcy mieszkam w USA, w jednym
z najbardziej znanych Stanów - Teksasie.

Jak się tu znalazłam? 

Zostałam Au-pair. Pokrótce: au- pair jest programem dla osób pomiędzy 18 a 26 r.ż., które wyjeżdżają do innych krajów (głównie są to Stany Zjednoczone) po to, by opiekować się dziećmi
a przy okazji zwiedzać, szkolić język obcy i najważniejsze - poznawać kulturę i tradycję kraju, do którego się przyjeżdża. Na trochę dokładniejsze opisanie programu będzie jeszcze czas. :) 

Dlaczego właśnie z wiankiem?

Od zawsze lubiłam zbierać pamiątki, a wianek poniekąd jest jedną z nich.
Studiowałam w Warszawie i od początku studenckiego życia związana byłam z Samorządem Studenckim. Gdy podejmowałam decyzję o wyjeździe do USA był maj - okres juwenaliów, które
w tym roku były wyjątkowe pod względem ilości zabawy.:) Na jednej z imprez - Wielkiej Paradzie Studentów w Warszawie - jedna z koleżanek miała wianek, który dość szybko wszedł w moje posiadanie. Właścicielka stwierdziła, że wianek mogę zatrzymać, a ja doszłam do wniosku, że to doskonała rzecz do zabrania do Ameryki :)
Wianek będzie towarzyszył mi przez cały program, a gdy zdecyduję się wrócić do Polski zostawię go na miejscu moim host-dzieciom lub komuś bliskiemu :) 


 Na zdjęciu od lewej: Ja, Paulina i Ula (była właścicielka wianka)
Wielka Parada Studentów, Warszawa maj 2015 r.
 

O czym będzie blog? 

O wszystkim, z czym związany jest program Au-pair (wiza; jakie są procedury aplikacyjne; czym jest perfect match; jak wyglądają początki w domu zupełnie obcych ludzi, od których chcąc nie chcąc jesteśmy zależni; i wszystko inne z czym au-pairing się łączy).
O tym, czym różni się życie w Stanach Zjednoczonych od tego w Polsce (czy widoczna jest różnica kulturowa; jak duże są koszty utrzymania; co warto tu kupić).
O moich podróżach małych i dużych.
Dlaczego dobrze być właśnie w Teksasie.
I wiele, wiele innych... :)

Zdjęcie w tle oraz profilowe - Bartek Borkowicz (klik)

2 komentarze: