Decydując się na program ani przez chwilę nie myślałam w jakim Stanie chcę się znaleźć. Priorytetem była dla mnie rodzina. Gdy jednak zobaczyłam Teksas pomyślałam "O super! Poznam Strażnika Teksasu!", bo w sumie tylko z tym mi się kojarzył Stan Samotnej Gwiazdy (Lone Star State). Później w ramach zgłębiania tematu dowiedziałam się, że królują tu kowbojskie buty, kapelusze i wszędzie gra country! :D Teraz nie zmieniłabym Teksasu na żaden inny Stan i już piszę dlaczego! :)
Za co kocham Texas?
za pogodę - w Wigilię Bożego Narodzenia tuż przed Pasterką 25 stopni Celsjusza? Nie ma sprawy :) Zimę mamy tutaj naprawdę zróżnicowaną, ale ogólnie królują ciepłe temperatury. Zdarzają się dni poniżej 10C ale to jest tak rzadkie, że naprawdę nie daje się we znaki. Najgorsze są niestety amplitudy - rano potrafi być poniżej 10C a za kilka godzin powyżej 20C co sprawia, że naprawdę nie wiadomo jak się ubierać :) Jeśli chodzi o lato to- gorąco, gorąco i mokro. Klimat jest taki, że w lato jest bardzo duża wilgotność powietrza, co sprawia, że gdy tylko wyjdzie się na zewnątrz jest się mokrym, ale z kolei nie można zapominać o swetrze, bo wszędzie jest klimatyzacja i różnice między pomieszczeniem a temperaturą na dworze potrafią przyprawić o ból gardła :)
Zdjęcie zrobione w drodze na Pasterkę! :)
za kluby country i 2step - miła odskocznia od typowej muzyki klubowej, gdzie większość przytupuje nóżką. Jak wygląda zabawa w takim klubie? W klubach, w których zdarzyło mi się bywać wygląda to tak:
1. kilka piosenek country, do których ludzie tańczą w parach dookoła parkietu :) Jak to wygląda można obejrzeć o tu: 2 step w Austin
2. tak zwany line dance, gdzie wszyscy wykonują w linii dokładnie te same ruchy :) Z tego co zauważyłam to właśnie line dance przyciągają na parkiet najwięcej osób. Tu można podejrzeć przykład tańca liniowego w klubie :)
3. zwykła muzyka pop - żeby ludzie, którzy nie przepadają za country też mieli się przy czym pobawić ;)
I tak w kółko po kilka minut w każdym etapie :D
P.s. Ludzie naprawdę chodzą tam ubrani w kowbojskie buty i kapelusze ;)
Parkiet w jednym z okolicznych klubów
za język - każdy stan ma swój własny akcent i slang. Niby różnice są niewielkie, ale będąc w Chicago często miałam problem ze zrozumieniem co ludzie do mnie mówią (mówili bardzo szybko, albo skracali albo nie wiem co jeszcze), nie wiem czy to wina osób których spotkałam czy faktycznie jest tam "gorzej". W Teksasie może na początku miałam jakieś problemy, jednak spokojnie mogę zrozumieć wszystkich :D
za Tequille - przez bliskość Meksyku jest to jeden z najłatwiej dostępnych trunków tutaj :)
chciałabym napisać za Rodeo, ale o tym się przekonam dopiero w marcu :)
za niebo - nie wiem, czy po prostu w Polsce mniej w niebo patrzyłam, czy tu naprawdę jest ono bardziej spektakularne!
Dzisiejszy wschód słońca
I jeden z letnich zachodów
za flagę - bo wystarczy obciąć gwiazdę i mamy flagę Polski! ;)
Jest jeszcze wiele, wiele aspektów dlaczego nie zastąpiłabym mojego Stanu na żaden inny, ale to przy kolejnej okazji!
Natalia
P.s. To już oficjalne - zostaję u "swojej rodziny" na kolejny rok! ;)









